2005-11-01 11:22:24 >> Skomercjalizowane święta31 października i 1 listopada w Polsce to dwa święta występujące w podobnym czasie, a jednak nie mające ze sobą nic wspólnego. Halloween przejęliśmy od Amerykanów, chociaż nie jest jeszcze wyjątkowo popularne, aczkolwiek sklepy, puby i inne instytucje starają się na tym święcie zarobić, kupując masowo dynie, tnąc je w przerażające kształty. Nie bradzo rozumiem dlaczego Amerykanie tak bardzo lubują się w straszeniu innych, przebierając się za obrzydliwe stwory. Ale skoro tworzą tak wiele horrorów, to znaczy że mają coś nie tak z wyobraźnią, która podsuwa im same koszmarne wizje... (Znaczy może to ich jakoś uodparnia na te zbrodnie, które dzieją się w ich świecie, ale do mnie to nie przemawia, ja się nie bawię przy horrorach, ale za to podziwiam tych którzy je oglądają bez mrugnięcia okiem -->love U skarbie<--) W Polsce za to obchodzi się masowo Dzień Zmarłych, który wywodzi się z tradycji pogańskich, ale do takich nam 100 razy bliżej niż do tradycji purytańskiej, kultywowanej w Ameryce. Na tym święcie zarabiają jedynie handlarze kwiatami i świeczkami, a więc mniejsze grono, dlatego komercja chce nam dorzucić coś bardziej opłacalnego dla sprzedawców, jak Halloween, gdzie już chociaż nasi rolnicy więcej zarobią (na dyniach rzecz jasna). No bo kiedy ludzie się bawią wydają więcej pieniędzy na przyjemności. A więc czy Halloween wyprze Zaduszki? Czy jednak nasza tradycja jest głęboko zakorzeniona i wolimy się umartwiać na grobach dusz z przeszłości, oddalonych na codzień o pół Polski? Poza tym przecież co roku przez takie jeżdżenie na groby, co jest bardzo na topie, ginie kolejnych XXX duszyczek, bo ruch na drogach jest przerażający... Jak ja nie lubię świąt... Z roku na rok coraz bardziej.
skomentuj (3) |
|
|||||||