2006-04-06 13:00:06 >>

Myślenie czasem szkodzi



Gdy ma się dużo czasu różne rzeczy przychodzą do głowy. Zwłaszcza tym, co mają bujną wyobraźnię i są wrażliwi (moja wrażliwość sięga granic możliwości, bo popłakuję sobie nawet na filmie animowanym ;) ostatnio na Epoce Lodowcowej2, i to bynajmniej nie ze śmiechu, chociaż ze śmiechu też, w dodatku brzuch od śmiania się boli niesamowicie na tym filmie rysunkowym!). Ja mam natomiast obsesję na punkcie śmierci. Czasem sobie myślę, jakie to by było straszne odejść z tego świata i nic dla niego nie zrobić. Być tłem dla jego dziejów. Strasznie nie chcę umierać... Chociaż wiem, że to nieuniknione. Ale czy ktokolwiek pytał mnie o zdanie czy chcę się urodzić? Ale skoro już sobie żyję, to nie chcę umierać! ;) Ależ jestem dziecinna. I naiwna. Przecież mnie nikt nie zapyta o zdanie. Znowu. Jaki ten świat niesprawiedliwy! Poza tym oczywiście nikt się nie będzie mnie pytał, jak chcę umrzeć. Żeby nic nie czuć, żeby to było szybko. Bo najgorsze są chyba te długie męczarnie agonii... Nie wiem też czy chciałabym znać datę mojej śmierci. Z jednej strony TAK, i spróbować przedłużyć życie... Z drugiej NIE, bo najgorsze jest chyba to oczekiwanie...
Chcę ŻYĆ! Dla Ciebie *SKARBIE*


skomentuj (4)